środa, 15 czerwca 2016

Czas na lawendę - mała Prowansja w ogródku.


Posadź lawendę, a poczujesz niezwykły klimat śródziemnomorski w swoim  ogrodzie.

Lawenda wąskolistna (Lavandula angustifolia) to mrozoodporna raczej krzewinka. Jest w sprzedaży wiele  odmian, ale w naszym ogrodzie, ledwo się zmieściło pięć  odmian ;) Jak szkoda, że mam tak mały ogródek! Posadzona pojedynczo, czy w formie żywopłotu wygląda wręcz bajecznie. Uwielbia słońce i ciepełko. Lubi suchą i przepuszczalną glebę.






Lawenda nie lubi zbyt ciężkich gleb, zimnych wiatrów oraz zraszania w gorące dni liści. Jest pięknym tłem dla róż, traw o podobnym ubarwieniu. Jej miododajne, pachnące kwiaty zwabiają wszystkie pszczoły, bąki, trzmiele i motyle. Ponieważ rośliny z czasem stają się wybujałe, należy je regularnie przycinać. Wczesną wiosną, latem i jesienią na przysłowiowego jeża. Młode krzewinki ścinamy po kwitnieniu 1/2 krzewu. Przycinanie pędów powoduje, że krzew robi się bardziej zwarty i mocniej kwitnie. 





Kwiatostany lawendy są niezwykle wdzięcznym materiałem do tworzenia przeróżnych dekoracji. Łatwo z niej wykonać bukiety, serca i wianki. Wczoraj pozwoliłam sobie takowy bukiecik wykonać. 





Zasuszone bukiety lub wypełnione lniane woreczki możemy wieszać w domu, dosłownie wszędzie. Lawendowy susz stosowany zewnętrznie w postaci kąpieli, relaksuje i uspokaja nerwy. Uwielbiam takie kąpiele, a Wy? Tyle zalet ma roślinka, że się zdziwię jak ktoś nie posadził jej jeszcze w ogródku!

 Na koniec lawendowe serduszko, które może być ozdobą każdego domu.

Pozdrawiam Iwona

13 komentarzy:

  1. Uwielbiam lawendę, piękny bukiecik i serduszko Iwonko :)
    Prowansalskie uściski.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, wdzięczna lawenda. Mam jej całe mnóstwo. Suszę ją w różnej postaci:) Piękny ogród.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładna :) szczególnie w hurtowych ilościach

    OdpowiedzUsuń
  4. Lawenda... uwielbiam... Nacieszyłam oko Twoim ogrodem, nawąchałam się wirtualnie zapachem lawendy:)
    A serduszko lawendowe jest prześliczne!!!
    ściskam kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Iwonko, wszystke kochamy lawendę:)) Jest taka wdzięczna w ogrodzie,że aż zal ja zrywac, a tu by sie chciało ja miec i zachować na dłużej, nie lubie takich dylematów:( Jednakże decyzje trzeba będzie podjąc i ciąc....niestety:)) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakochałam się w lawendzie rok temu i ten zapach jest dla mnie aktualnie najpiękniejszy. Nie mam ogrodu, próbowałam ją hodować na balkonie, ale nie wiem czy zasady, o których pisałaś można stosować również do takiej w donicy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, Iwonko, lawenda to i moja miłość:) Mam małą plantację, uwielbiam ją plewic , wtedy ulatniaja się te pachnące , niebywale olejki. Mogłabym tak leżec i wachac:)
    Pieknie w Twoim ogródku!
    Usciski!

    OdpowiedzUsuń
  8. Lawenda w ogrodzie to absolutny mus! Ja mam cztery krzaczki, a najchętniej miałabym jej cały zagon - niestety właśnie ze względu na brak miejsca jest tylko tyle...

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem w lawendowym nastroju :) Cudnie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj
    Lawendę uwielbiam:)
    Mam ją na skalniaku kilka lat, cudnie się rozrosła. Wykorzystuję jej kwiaty do naleweczek- na zdrowie, soli do kąpieli, cukru do deserów i ciast:)mam i wianuszek:)
    Serdeczności przesyłam i zapraszam na mojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham lawendę. Ta roślina zdaje każdy egzamin. Jako ozdoba w ogrodzie, jako suchy bukiet oraz jako najlepszy odstraszacz na mole. Lawenda górą:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bukiecik prześliczny, ale to serduszko skradło moje serce. Już sobie wyobrażam, jaki musi się roznosić zapach po Twoim domku. Pozdrawiam cieplutko i serdecznie zapraszam do siebie. Kaśka.

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie czasem przemarzała, ale nie zmienia to faktu, że warto ją posadzić w ogrodzie :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad na moim blogu w formie komentarza.