środa, 9 marca 2016

Buty, ach te buty gdzie mnie zaprowadzą?




Jakiś czas temu, zgodnie z moim artystycznym zamiłowaniem, wykonałam sobie buty z siatki drucianej. Takiej zwykłej, jakiej pełno w każdym sklepie budowlanym. Buty tak się spodobały mojej znajomej, że gdyby było to możliwe, kupiłaby je za każdą cenę. Jak to prawdziwa kobieta. Postanowiłam więc, że wykonam jej podobne.

Radość była nie do opisania! Jakbym podarowała jej wielki skarb lub co najmniej jakąś wartościową biżuterię. A tymczasem to tylko skrzętnie związany kawałek drutu. Taka mała, drobna rzecz, a cieszy.
Ktoś by spytał, co jest takiego szczególnego w tych butach? I miałby rację. Bo nie ma w nich nic nadzwyczajnego. Ale za to mają pewną magiczną właściwość. Mogą się zmieniać o każdej porze roku. Wiosną cudnie będą się prezentowały z wysuszonymi trawami, latem z kamieniami czy muszelkami przywiezionymi z nad morza, jesienią z pokręconym winobluszczem, a zimą z sosnowymi szyszkami, które można przynieść prosto z lasu. Na święta wystarczy do butów przywiązać zielony mech i mamy cudną dekorację Można w nich schować małe prezenty lub wykorzystać przy tworzeniu całej postaci Mikołaja. Czy to nie wspaniałe? Czy nie są magiczne niczym z zaczarowanego, bajkowego świata? Myślę, że są. I za to je uwielbiam.




Bo czy cały rok w jednych butach to nie jest coś wspaniałego? Czy ktoś z Was tak potrafi? Ja przyznam, że nie. Ale przyznam się też, że bardzo się przyzwyczajam do dobrych rzeczy. Tak jak do wspaniałych ludzi! Mam taką parę butów jesienno-zimowych, które cenię ponad wszystko. Do tego stopnia, że już drugi rok kupuję takie same. Są takie wygodne, że najchętniej nie zdejmowałabym ich wcale. Mogę w nich godzinami spacerować i nie czuję, że są na nogach. Za to największy problem mam zawsze, aby zakupić buty do sukienki na jakąś piękną uroczystość. Godzinami szukam po sklepach, chodzę, przymierzam, decyduję się i rezygnuję. A jak w końcu kupię to mam na nogach raz, może dwa i lądują na dnie szafki. I to jest ich wielki koniec. Nie są mi pisane.




Inaczej jest z ogrodowymi bucikami. Te nie zostawiają brzydkich odcisków i śladów, nie nudzą się i zawsze można je do wszystkiego dopasować. Dlatego też mam taką frajdę z ich tworzenia. Buty, ach te buty! Kto by takich nie lubił?

Mimo wszystko mam jednak świadomość, że znajdą się osoby, które nie lubią takich dekoracji. I tego typu ogrodu, przepełnionego mnóstwem ręcznie robionych drobiazgów. Rozumiem to i szanuję. Nudno byłoby gdyby wszystkim nam podobało się to samo. Na szczęście mój ogród i moje misterne dekoracje podobają się nie tylko mnie. Mam wielu znajomych, którzy potrafią się nimi zachwycać.

Jedna z moich koleżanek lubi bardzo przebywać w moim ogrodzie. Śmieje się nawet, że bardziej niż w swoim, I dlatego często w nim gości mówiąc: u Ciebie jest tak pięknie, kolorowo i zawsze coś się dzieje... jest na czym oko zawiesić. Bardzo mnie to cieszy, a duma rozpiera moje serce. I nie wyobrażam sobie większej motywacji do dalszej pracy. Cudownie jest mieć takich przyjaciół, którzy nie zazdroszczą, tylko pomagają, doradzą, a nawet wspierają w trudniejszych chwilach. Ewa, bo o niej mowa, wpisała się w moje życie jako wielki, wspaniały przyjaciel rodziny i ogrodu. Dziękuję koleżanko.

Kończąc opowieść o butach, chciałam do Was Drodzy Czytelnicy, skierować również kilka innych, trochę przykrych dla mnie słów. Wiecie, że w to co robię, wkładam całe swoje serce. To wszystko co tworzę jest efektem mojej pracy, wielu godzin spędzonych na planowaniu, próbowaniu i wykonywaniu poszczególnych dekoracji. Wszystko to, co pokazuję na moich stronach jest mojego autorstwa. Jeśli zdarza się, że wykonując jakąś dekorację gdzieś się inspiruję, podpatruję, to zawsze piszę gdzie zaczerpnęłam pomysł!
I o to samo proszę w stosunku do swojej osoby, moich pomysłów i dekoracji, które rodzą się w mojej głowie, są dziełem moich rąk i które wspólnie mamy możliwość oglądać. Bardzo proszę o szacunek dla mojej, niełatwej pracy.



Pantofelek kopciuszka
Jeżeli chcecie coś skopiować czy wykonać podobne, zapytajcie o zgodę. A na swoich stronach, jeśli coś podobnego pokazujecie, podpiszcie autora! I to zarówno jeśli chodzi o kopiowanie samych pomysłów dekoracji jak również zdjęć przedstawiających moje prace.

Już kilka razy spotkałam się z faktem, że zdjęcia zostały skopiowane na nieznanej mi stronie lub moje prace, prawie identycznie zostały wykonane i przypisane innej osobie. Poczułam się bardzo skrzywdzona bo ktoś, bez pytania, bez konsultacji ukradł mi pomysły. To kochani nie jest miłe i bardzo, bardzo boli. Oczywiście można próbować dochodzić swoich racji „siłą”, egzekwować należne prawa autorskie, ale po co? Nie chcę tego robić, to nie w moim stylu.

Wystarczy, że ktoś chcąc coś skopiować zapyta. A najbardziej będzie mnie cieszył fakt jak wzorując się na moich pomysłach, pozostawisz po sobie ślad. Wystarczy komentarz, podpis zdjęcia lub przekierowanie na moją stronę https://www.facebook.com/iwaogrodnik?ref=hl czy bloga blogozielono.blogspot.com . Czy to nie jest uczciwe?

Z góry dziękuję. Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi. Pozdrawiam Iwona.

14 komentarzy:

  1. Cuuuuuuuuuudne - też takie chcę :)))) ale nie potrafię :(((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafisz Jaga, uwierz w siebie! Pozdrawiam i ściskam. ;)

      Usuń
    2. przeceniasz moje zdolności manualne :) Z czego zrobić takiego kalosza żeby go później kamieniami "wypchać" ?? Jak uformować z siatki takie cudo??

      Usuń
  2. Świetne butki :) ale te z szyszkami to chyba mój faworyt :)
    Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie buty siedmiomilowe...bardzo mi sie podobają, co do wyboru butów równiez mam problem ,ale to chyba winne moje nogi nie buty skoro nieraz kilkananscie par przymierzam;) Iwonko masz racje co do praw autorskich, nieraz podpatruje cos u Ciebie, jeszcze nic nie próbowałam zrobic podobnego a chciałabym bo wszystko u Ciebie jest takie zachwycające i wyobrazam sobie ile pracy i serca w to wkładasz, dlatego takie samowolne zapozyczanie pomysłów jest nie na miejscu i trzeba postepowac tak jak proponujesz....pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie, bardzo sobie cenię każdą opinię. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  4. Cacuszko,fantastyczny pomysł - buty?! Świetne :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ładniutkie buciki:)
    uściski cieplutkie Iwonko:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestes niesamowita....fantastyczny pomysł....jak będę robić wcześniej zapytam,bużka!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Iwoneczko dziewczyneczko... Uważam że masz rację apelując o uczciwość i popieram Cię w całości. Masz niepowtarzalne pomysły a ktoś idzie na łatwiznę i Ciebie dubluje pławiąc się w pochwałach nad efektem. To jest plagiat :( Pozdrawiam Cię kochana i czekam na nową Wiosenną odsłonę Twojego ogrodu :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Iwonko Ty to potrafisz zadziwić, masz niesamowitą fantazję i zdolności.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

  9. Niestety coraz częściej w sieci pojawia się zjawisko kradnięcia pomysłów bez zaznaczenia źródła inspiracji.Jeżeli ktoś wykorzystuje czyjś pomysł tylko dla własnego użytku, nie jest to tak aż złe, ale jeżeli zarabia już tym pieniądze, to jest to bardzo niesmaczne. Druga strona medalu jest taka, że czasami ciężko znaleźć jest główne źródło inspiracji, bo jakieś zdjęcie zostało już powielone tyle razy w sieci, że jeżeli nie jest podpisane, to co można podać? Stronę osoby, co te zdjęcie skopiowała i umieściła? Nazwę serwisu? Nazwę gazety, gdzie inspiracja się ukazała? Przed naszymi oczami Iwonko przelatują na codzień setki zdjęć, wiele rzeczy zostaje w głowie, wiele umyka... A w internecie tak naprawdę było już chyba WSZYSTKO. Ostatnio wpadł mi do głowy pomysł na pewną babkę... Normalnie olśnienie. Ale z ciekawości zajrzałam do Google, czy może już ktoś taki pomysł miał. I co? Zdziwiłam się bardzo, bo takich babek znalazłam od zajechania... hehe!
    I taka jest też niestety prawda, że co raz już trafi do sieci, zostaje tam na zawsze ... Nawet jak usunie się wszystkie zdjęcia, to one są zapisane na serwerach, w innych miejscach, są w obiegu. Zdarzyło mi się już natknąć na moje zdjęcia na przykład na Pinterest - były tam prędzej niż moje własne konto! Na szczęście osoba co je tam umieściła podała źródło.
    Podziwiam Twoje prace, wszystkie Twoje buty wymiatają! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szpilki i klapki wygrywają, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad na moim blogu w formie komentarza.